Posty

Dlaczego wrzesień jest lepszy od stycznia?

Obraz
Początek września był zawsze dla mnie bardzo ważny. Ważniejszy niż początek stycznia. To czas nowych wyzwań, projektów i kluczowych decyzji przed zimowym wyciszeniem. Może jestem dziwna, ale zawsze lubiłam powrót do szkoły. Nowe zeszyty do zapisania, nowe pachnące książki, nowa energia, nowe możliwości.Czas po wakacjach ma to do siebie, że jesteśmy wypoczęci, opaleni (uzupełniona witamina D) i pozytywnie nastawieni do przyszłości. Nie ma natomiast tych oczekiwań, co na przełomie roku kalendarzowego. To doskonały czas, żeby na spokojnie i po ciuchu zmieniać swoje życie. Dodatkowo, mamy w sobie więcej optymizmu, niż w styczniu. Myślimy bardziej zamaszyście. Warto to wykorzystać i zaplanować czas do następnych wakacji i wymarzony odpoczynek. 
Może się zdarzyć, że jakaś pandemia pokrzyżuje nam plany, ale to nic. Dostosujemy się. W tamtym roku o tej porze pakowałam sakwę na wyjazd do Czarnogóry. W tym roku był Bałtyk i Bieszczady. Może będzie jeszcze Białowieża. Nie narzekam.Początek wrześn…

Jak próbowanie nowych hobby uratowało moje programistyczne życie?

Obraz
Przynamniej raz w roku staram się uczyć nowej rzeczy. Ale nie takiej, że umiem robić dżemy z czarnej porzeczki, to teraz nauczę się robić powidła śliwkowe. Raczej szukam obszarów zupełnie spoza mojego świata. To utrzymuje mnie w pokorze i świadomości ogromu rzeczy, których jeszcze nie umiem.Do wypalenia jeden krokPróbowanie nowych rzeczy nie tylko rozwija nas jako ludzi, może też uratować nasze życie zawodowe. Jakiś czas temu otarłam się o wypalenie. To się nie stało z dnia na dzień, to były lata zaniedbań i stawiania pracy na pierwszym miejscu. Bardzo lubię programować. Nakręca mnie praca projektowa. Uwielbiam tworzyć nowe rozwiązania. Praca w IT była dla mnie nie tylko źródłem utrzymania, ale też najciekawszą częścią mojego życia. Definiowała mnie i bardzo chciałam być coraz lepsza, czasem kosztem życia prywatnego. 
To doprowadziło mnie do momentu, kiedy nie chciało mi się robić nic. Nie że przez jeden dzień miałam chandrę. Czasem całymi tygodniami zastanawiałam się po co ja w ogóle …

Czego nauczyło mnie wyzwanie #30devstories

Obraz
Jeszcze niedawno Instagram był uważany przez ludzi w IT za miejsce dla influencerów modowych i fotografów. Nie ma jak stary dobry czarny ekran, obrazki są dla słabych xD Używam tej aplikacji od dawna, ale głównie do celów prywatnych. Ostatnio coraz częściej wrzucałam tam rzeczy związane z programowaniem. O dziwo okazało się, że jest tam spora społeczność branżowa. Jak duża i otwarta jest ta społeczność, miało się dopiero okazać.
Kiedy Krzysiek Jendrzyca i Adrian Piętka zaczęli akcję #30devstories, od razu podjęłam to wyzwanie. Nagranie trzydziestu historyjek na tematy około informatyczne brzmiało dla mnie jak świetny plan na miesiąc. To było to trudniejsze, niż myślałam, ale o tym za chwilę. Jak tylko zaczęłam nagrywać, wiele osób zaczęło oglądać moje codzienne "storyski" i pisało do mnie z prośbą o nominację. Zostałam nawet oficjalnie matką chrzestną wyzwania, bo promowałam je tak mocno, że sporo osób myślało, że to wyszło ode mnie. Na pewno wielki wpływ na sukces #30devst…

Czy jak dzielisz się wiedzą, to jej ubywa?

Obraz
Znamy logikę. Znamy matematykę. Nie mówię tu od razu od całkach, chodzi mi o 2+2. Nawet rachunek prawdopodobieństwa nie jest nam obcy, gra o sumie zerowej i te sprawy, ktoś traci, żeby zyskać mógł ktoś. Jest tylko jeden problem. Kiedy mówimy o ludziach, to cała logika bierze w łeb. Matematyka zaczyna szaleć i 2+2 to może być 4, może być 6, a może być -1. W prawdziwym życiu gra o sumie zerowej to rzadkość. Wszystko dlatego, że kiedy zaczynamy się dzielić, to wszystko zaczyna się mnożyć. Bez sensu? Weźmy wiedzę. Zdobywasz ją w pocie czoła. Czytasz książki, chodzisz na wykłady, robisz kursy. Czy kiedy ktoś poprosi cię o pomoc i się tą wiedzą podzielisz, to jej ubywa? Nigdy! Wręcz przeciwnie, wzmacniasz tylko co, co już umiesz. Może się zdarzyć, że ktoś z tą wiedzą Ci zaszkodzi i podbierze okazję, ale to raczej odosobnione przypadki. Rzadko spotykane w IT. W naszej branży umiejętność dzielenia się wiedzą to raczej cnota. Osoby, które chętnie to robią szybciej znajdują pracę, bo łatwiej o…

Czy praca musi być koniecznie Twoją pasją?

Obraz
W Twojej głowie rodzi się pomysł. Nie możesz spać, chcesz go natychmiast zmaterializować. Czujesz wewnętrzną potrzebę, żeby zajmować się tylko tym. W tym momencie nie ma na świecie niż ważniejszego. Znasz to? O czym teraz myślisz? Ja opisywałam tak zwaną wenę, która przychodzi w twórczej pracy. To może być malowanie, pisanie, albo tworzenie oprogramowania. Tak rozumiem pasję. Kiedyś taka pasja towarzyszyła mi bardzo często. Moja praca przez większość czasu była ważniejsza, niż cokolwiek innego.

Ile kosztuje Twoja pasja?
Kiedy artyści tworzą pod wpływem weny, odrywają się od świata, od ludzi i od siebie. Najważniejsze jest to, żeby znaleźć ujście swoich wyobrażeń w czymś namacalnym. Kiedy wena ich opuszcza, są wyczerpani. Żeby wyrównać poziom energii, roller coaster jedzie w dół.  Jeśli wena nie wraca sama, trzeba ją jakoś pobudzić, czasem pomaga alkohol, czasem narkotyki, a czasem... Historia wspomina wielkich twórców, a dzieci uczą się o ich osiągnięciach z podręczników. Czasem zapom…

Dlaczego IT potrzebuje więcej pluszu?

Obraz
Czytam teraz książkę Statystycznie rzecz biorąc Janiny Bąk z bloga janinadaily.com. Ta książka jest bardzo mądra. Uczę się w niej rzeczy o statystyce (albo raczej przypominam sobie to, co już kiedyś umiałam, ale zapomniałam). Uczę się też czegoś innego. Nie trzeba się strasznie wymądrzać, żeby przekazać mądre rzeczy. Janina owija mnie swoją pluszową narracją, równocześnie przemycając wiedzę. Uczy i bawi. No dobra, bawi i uczy. I bawi. Kiedy dorosnę, chcę być jak Janina xD



Mało jest niestety tego w mojej branży. Znam kilka takich osób, które uprawiając informatyczny stand-up pełen sucharów przemycają wiedzę słuchaczom. Ale jest ich mało. A programowanie to przecież taka ciekawa dziedzina! Kiedyś uczyliśmy grupę 30 dorosłych (głownie kobiet) programować w ramach warsztatów Code Carrots. I te poważne osoby, pracujące na różnych odpowiedzialnych stanowiskach budowały wirtualne burgery, zrzucając sałatę na ser, albo odwrotnie. Potem jeszcze ganiały za kulkami Sphero, czyli małymi robotami,…

Kwarantanna 13 filmów na TikToku póżniej

Obraz
Podczas akcji #zostańwdomu uświadomiłam sobie jak bardzo moje codzienne życie jest "kwarantanną" xD Mam to szczęście, że ani ja, ani nikt z mojej rodziny nie jest bezpośrednio dotknięty prawdziwymi problemami związanymi z epidemią. Zastanawiałam się ostatnio, co by się stało, gdyby zabrakło nam wody, albo prądu (i Internetu!). Póki co, jedyne co się zmieniło to okrojone życie towarzyskie, domowe popisy kulinarne i więcej pracy.

Mam taką tendencję, że im więcej jest wokół zamieszania, tym bardziej staram się skupić na robieniu rzeczy. No więc ostatnio robię dużo rzeczy. Z domu. Niedoskonale. Eksperymentuję i sprawdzam gdzie mnie to zaprowadzi. Tak znalazłam się na TikToku. Jeśli nigdy Cię tam nie było, to przygotuj się mentalnie, bo to miejsce... specyficzne. Filmy z podkładem muzycznym o długości 15s lub 60s robią niezłą sieczkę z mózgu. Nie polecam tam wsiąkać na dłużej. Natomiast bardzo polecam tworzyć. Jest coś takiego, że jak zaczynasz się wygłupiać, to wypuszczasz troch…