Posty

WYZWANIE - piszemy testy dla open source!

Obraz
Czasem bardzo się trudzę i silę na kreatywność. Rysuję mapy myśli, obmyślam plany, próbuję wyłuskać jakieś dobre pomysły. Czasem jednak mój mózg mnie zaskakuje. Czytam sobie kryminał o trudnym życiu prawniczki, albo piję lampkę wina w wannie i NAGLE... jest myśl. MYŚL. Coś, co spada na mnie i już wiem, że to jest dobre. Jedyne czego potrzeba to trochę energii i współpraca z właściwymi osobami. Tak było z webinarami Rozmowy o Jakości. Tak było też z tym wyzwaniem.

Kojarzysz pytanie "co jest Twoją supermocą?"?


Zawsze uważałam, że nie mam żadnych supermocy, że we wszystkim jestem co najwyżej niezła. Aż pewnego dnia ktoś uświadomił mi, że ja sprawiam, że rzeczy się dzieją. Odzywam się do odpowiednich ludzi, zwracam uwagę na detale i jeszcze dbam o to, żebyśmy się wszyscy przy tym dobrze bawili. Kiedy to do mnie dotarło, postanowiłam, że będę tę moc wykorzystywać do robienia różnych fajnych rzeczy. 
Tej zimy najfajniejszą rzeczą będzie to wyzwanie. Pisania testów do projektów op…

Spięte poślady polskiego IT?

Obraz
Wyobraź sobie, że wchodzisz do branży IT. Nie wiesz jeszcze gdzie jest Twoje miejsce. Szukasz społeczności, w której możesz się rozwinąć. Społeczności, która będzie Cię wspierać. Społeczności, w której będziesz się uczyć i dzielić wiedzą.

Jedna z możliwości Idziesz na pierwsze z brzegu spotkanie, dołączasz do grupy na Facebooku. Widzisz ludzi, którzy sobie chętnie pomagają, rozwiewają wątpliwości i tworzą zwartą grupę. Wszyscy traktują się tutaj z szacunkiem. Aż chce Ci się działać, szybko zdobywasz kolejne poziomy wtajemniczenia. Na każdym poziomie możesz podzielić się swoją wiedzą. Dostajesz dużo wsparcia, ale też pomysły, co możesz zrobić lepiej. Ludzie traktują pracę jak swoją pasję i zarażają się nawzajem. Każdy się tutaj rozwija i jest dumny z projektów, które robi. Ale nie zamyka się na swoją technologię.


Alternatywny scenariusz A teraz wyobraź sobie, że wchodzisz do branży IT i zderzasz się z murem sarkazmu i cynizmu. Widzisz rozpuszczonych programistów, którzy z pogardą wypo…

Kto jest bardziej inteligentny od Ciebie?

Obraz
Zawsze wierzyłam w synergię. Jeśli grupa osób pracuje ze sobą w otwartości i wzajemnym szacunku, to prawdą jest, że 2 + 2 > 4! (<- to nie jest silnia z 4, chociaż czasem to też jest prawda) Były nawet na to badania amerykańskich naukowców. Przykładowo projekt Arystoteles w Google. Zespół może więcej.

Inteligencja zbiorowa
Pracując przy projektach komercyjnych i niekomercyjnych przekonałam się o efekcie synergii. Kiedy ludzie chcą ze sobą współpracować, mają odpowiednie umiejętności i odrobinę dobrej woli, dzieje się magia. Istnieje coś takiego jak inteligencja zbiorowa. Wspólne rozwiązanie grupy jest zawsze lepsze, niż najlepsze rozwiązanie indywidualne. Mówiłam o tym dawno temu na Chamberconf.

Czy istnieje zbiorowa inteligencja internetu, albo społeczności? Na przykład w takiej społeczność IT. Czy suma działań różnych ludzi składa się na jakiś większy efekt? Czy Ty jako część tej społeczności też możesz na tym skorzystać? Mocno w to wierzę. Zauważam to coraz częściej, kiedy prz…

Twórz, a ludzie przyjdą i to docenią!

Kilka miesięcy temu napisałam o jednym pozytywnym komentarzu moich działań w blogosferze. Od tamtej pory usłyszałam wiele ciepłych słów o swojej pracy. Głównie dlatego, że robię dużo więcej. Przestałam się zastanawiać, czy jestem już wystarczająco dobra i czy wiem już wystarczająco dużo. Bo nigdy nie będę wiedzieć wszystkiego. Czy to oznacza, że nie mam się czym dzielić? Czy tylko niepodważone autorytety mają prawo do tworzenia swoich treści? Czy w takiej branży jak IT takie osoby w ogóle istnieją?

Ostatnio zaczęłam czytać książkę Do the Work Pressfield'a, który jest pisarzem i oprócz tego, że tworzy powieści i scenariusze, dzieli się przemyśleniami jak wziąć się do roboty. Twierdzi, że zdobywanie wiedzy bywa formą prokrastynacji. Kiedy patrzę wstecz na swoje (najczęściej nieudane) projekty, to faktycznie widzę, że kiedy bardzo bałam się zrobić choćby jeden krok, kupowałam książki i czytałam nieskończenie wiele artykułów. Na tym najczęściej się kończyło, bo mój entuzjazm opadał. R…

Czy nie sabotujesz swoich działań?

Ciekawa jestem, czy znasz ten scenariusz. Nakręcasz się na coś, robisz wszystko, żeby dobrze się tego nauczyć, działasz i nagle... jedna niepochlebna opinia, jedna zła wiadomość, jeden słabszy dzień i zwijasz kram. Plany i marzenia rozchodzą się po kościach. Dochodzisz do wniosku, że to bez sensu, że nie warto tracić czasu. Zabijasz projekt i utwierdzasz się w przekonaniu, że masz słomiany zapał. Znasz to? 

Jeden krok to więcej niż zero kroków
Ja mam na swoim koncie dziesiątki takich projektów! Dlatego nigdy nie robiłam postanowień noworocznych, bo i tak wiedziałam, że za chwilę zmienię zdanie. Wiele razy brałam udział w różnych wyzwaniach, czasem sama je sobie wyznaczałam i przy pierwszych problemach dawałam sobie spokój. Na szczęście wiele innych rzeczy dowoziłam i nie czułam się tak całkiem do niczego. 

Pewnego dnia dotarło do mnie, że to normalne, że czasem robisz sto dużych kroków w jeden dzień, a w inny dasz radę zrobić dwa małe. I to jest ok. Więc każdego dnia robię przynajmniej j…

Nie zasługujesz na odpoczynek!

Zasłużony odpoczynek. To bardzo niebezpieczny związek językowy, który odpowiada za wiele szkód i może prowadzić do przemęczenia. Często wynosimy z domu kult pracy. Niekoniecznie takiej, która przynosi jakieś rezultaty. Najczęściej takiej, która nas zajmuje i męczy. Uczciwością i pracą ludzie się bogacą ;) Jeśli po pracy nie jest się zmęczonym, to znaczy, że nie pracowało się wystarczająco dobrze... 

To nie jest problem, dopóki pamiętamy o odpoczynku. Kiedy zaczynamy uzależniać odpoczynek - przerwę, wolny weekend, urlop - od ilości harówki, może się okazać, że na niego nie zasługujemy. Jeszcze tyle rzeczy jest do zrobienia, tak mało zostało wykreślone z listy. Pracujemy coraz wolniej i coraz mniej jesteśmy w stanie zrobić, bo nasze baterie są rozładowane.

Nie zasługujemy na odpoczynek. Odpoczynek jest nieodłączną częścią pracy. Bez względu na jej ilość i jakość, musimy go sobie zapewniać. Nie jest to proste, kiedy jeszcze tyle rzeczy jest do zrobienia. Jakiś czas temu zaczęłam dodawać do…

Networking to nie zbieranie Pokemonów

Szacunek do ludzi wyniosłam z domu. Od dziecka wiedziałam, że każdego należy traktować dobrze, bez względu na jego pochodzenie, status, inteligencję, czy wygląd. Zaskakujące jest to, jak często ludzie odpowiadają tym samym. Zaskakujące jest też, jak bardzo pozory mylą...

Karma wraca  Mam na swoim koncie wiele historii, gdzie rzeczy działy się niby przypadkowo, a tak naprawdę wracała do mnie dobra energia zainwestowana wcześniej. Nazwijmy ją karmą. Karma wiele razy zmieniała mi pracę na lepszą, otwierała mi drzwi do nowych możliwości, zapoznawała ze wspaniałymi ludźmi. Wszystko dlatego, że bardzo wiele razy robiłam różne rzeczy, które mi się pozornie wcale nie opłacały, albo dobrze wykonywałam swoje obowiązki.

Mentorowałam kiedyś mojego kolegę w jednej z pierwszych firm. Miałam tylko kilka miesięcy więcej stażu. Nie czułam się pewnie w tej roli, ale postanowiłam mu pomóc najlepiej jak umiem. Kilka lat później, kiedy nasze zawodowe drogi się rozeszły, odezwał się do mnie i zaproponował …