Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2019

Jedna rzecz

Obraz
Jedna rzecz. Taki tytuł nosi książka, którą czytam. Zazwyczaj nie dzielę się wnioskami w trakcie książki, ale przeczytałam coś tak ważnego, że nie dam rady czekać! Cała książka ogólnie mówi o tym, dlaczego warto skupiać się tylko na rzeczach najważniejszych, o powrocie do liczby pojedynczej słowa priorytet i jak dzielić siły, żeby ich nie zabrakło na sprawy istotne. Każdy rozdział jest ważny, ale wczoraj przeczytałam coś wyjątkowego.

Życie nie jest stanem harmonii, tylko nieustannym przenoszeniem siły ciężkości, żeby utrzymać równowagę. Autor porównuje je nawet to żonglerki piłeczkami. Niby jest wrażenie obsługiwania wielu piłeczek na raz, w praktyce piłki znajdują się w ręce po kolei, jedna po drugiej. Wymienia pięć piłeczek, którymi jego zdaniem żongluje większość ludzi: zdrowie, rodzina, życie prywatne, praca i prawość. Jego zdaniem wszystkie kulki są szklane i należy z nimi postępować ostrożnie, poza pracą. Praca jest gumowa i upuszczona odbija się od ziemi i wraca.



Czy to nie jest …

Tygodniowe wyzwanie: życie bez kawy

Obraz
Od czasu do czasu robię sobie kawowy detoks. Nie wiem, czy bardziej ze względów zdrowotnych, czy może sprawdzam swoją silną wolę. Bez względu na motywację jest to dla mnie bardzo trudne. Nie tylko zmagam się z popołudniowymi migrenami (uzależnienie organizmu), ale przede wszystkim mam nieustanną ochotę na zrobienie sobie i wypicie pysznej kawy (ceremonia parzenia i nawyk samego picia). Mimo wszystko polecam takie wyzwanie, bo wraca wiara w panowanie nad swoim życiem. Możesz się też dowiedzieć, jak tak naprawdę myślisz. Na mnie kawa działa z wielką mocą (nie mogę przekraczać dawki dwóch espresso dziennie (no 3 jak jest bardzo źle, niskie ciśnienie i ogólna niemoc życiowa) i czasem się zastanawiam, czy ten szmaragdowy GitHub to jest robota Oli, czy bardziej kofeiny...
Pierwsze trzy dni są najgorsze. Człowiek nagle opada z sił, jest słaby, zdekoncentrowany, śpiący. To skutek braku blokady dla adenozyny, o której pisałam we wpisie o śnie. Ja zaczęłam swój detoks w piątek, pracując z domu i…