Async Remote: Rzecz o logice biznesowej

Pierwszy raz ze specjalizacją w programowaniu logiki biznesowej spotkałam się w książce Soft Skills John'a Z. Sonmez'a. Zapaliła mi się żaróweczka i otworzył przede mną nowy świat, bo oto okazało się, że oprócz standardowego podziału na frontend i backend, jest taka działka jak pisanie głównej treści aplikacji. Stało się dla mnie jasne, dlaczego zawsze bardziej jarały mnie prezentacje o DDD i dyskusje o zbieraniu wymagań, niż gadanie o bebechach JVMa i decydowanie o wyborze frameworków. Piękny moment olśnienia, życzę każdemu!

Dlaczego odnoszę to do książki Async Remote? Poza tym, że Robert Pankowecki i Andrzej Krzywda są ewangelizatorami DDD, Event Souring'u, CQRS'a i innych buzzwordów "dla biznesu", poruszają w książce bardzo ciekawe i trudne zagadnienie, jakim jest zbieranie wymagań i tworzenie prototypu funkcjonalności biznesowej. Dzielą się tym, w jaki sposób tworzą działający szkielet aplikacji, zanim wybiorą bazę, system autoryzacji, a nawet framework frontendowy. WHAT?! Nazywają to innym poziomem TDD, bo sprawdzają, co im będzie potrzebne, zanim rzucą się do pisania ostatecznej wersji. Kiedy użytkownicy testują i sprawdzają, czy tego właśnie chcieli, oni mają czas na pracę z technikaliami, które tychże klientów średnio interesują. Takie proste, a takie piękne.

Przypomina mi to ideę z książki Eat That Frog, czyli zaczynanie od rzeczy najtrudniejszej. Wiem, że to może oburzać wielu, bo przecież logika biznesowa to szczegół implementacyjny... Ale dobrzy seniorzy, którzy mają za sobą niejeden projekt, wiedzą, że framework, a nawet język to tylko narzędzie, a najtrudniejszy (bo tak bardzo różny od innych projektów) jest właśnie kod biznesowy. Niestety często wymagania do projektu zawierają głównie szczegóły techniczne. Wiadomo, że aplikacja ma być w Javie i Angularze z bazą Mongo, zanim wiadomo, co ma robić. Tymczasem, jeśli już wiadomo dokładnie jak aplikacja ma działać, jakie mają być DTOsy, i jak ma wyglądać każdy widok, wtedy można taką aplikację napisać rękami skończonej ilości stażystów. Czy nie?

Komentarze

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Spięte poślady polskiego IT?

3 rzeczy, które zmieniły moją programistyczną karierę...

Jak próbowanie nowych hobby uratowało moje programistyczne życie?