Async Remote: praca w zdalnym zespole

Kiedy pracujesz w zespole, w którym pięć osób przebywa w trzech strefach czasowych, mówi natywnie trzema językami i pisze kod w trzech innych, uświadamiasz sobie co tak naprawdę jest ważne w pracy. No bo nie osiem godzin spędzonych biurko w biurko, na piciu kawy i wspólnych posiłkach w firmowej kantynie. Ważne jest zaufanie. Zaufanie zdobyte pracą, uczciwą komunikacją i przezwyciężonymi problemami.

Trochę nam się rozrósł zespół i postanowiliśmy się podzielić po 4-5 osób. Ja trafiłam do grupy, w której tylko jeden kolega, tak jak ja, pracuje we Wrocławiu, ale akurat postanowił wyjechać na workation do Tajlandii. Stało się bez znaczenia, czy pracuję z biura, z domu, czy z kawiarni. Ważne, żeby dostarczać dobry kod i żeby mój element układanki pasował do innych. Nie jest to takie oczywiste, bo komunikacja przy pracy całkowicie zdalnej ma inny wymiar. Dojście do konsensusu, kiedy wszyscy mówimy drugim dla siebie językiem jest co najmniej utrudnione. Mimo, że każdy z nas ma biegły angielski i nie musimy się zastanawiać, co ktoś nam próbuje przekazać, każdy rozumie to, co się mówi trochę inaczej. 

Jakiś czas temu przeczytałam Remote i Rework od 37signals (Basecamp), wtedy zmieniły moje myślenie o pracy w zespole. Ostatnio wpadła mi w ręce książka Async Remote ze stajni Arkency, którą kupiłam dawno temu. Niestety kupuję wiele książek w tym samym czasie i niektóre lądują w poczekalni, zwłaszcza, jeśli są na Kindlu i ich okładka nie rzuca się w oczy każdego dnia. Postanowiłam, że to będzie pierwsza branżowa książka w tym roku na mojej liście. Zobaczę, czy jej autorzy mają dla mnie jakieś nowe informacje dotyczące tego, jak mogę lepiej działać w moim zdalnym zespole. Właśnie wyszła aktualizacja, więc wskazówki powinny być jak ciepłe bułeczki.


Komentarze

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Spięte poślady polskiego IT?

3 rzeczy, które zmieniły moją programistyczną karierę...

Jak próbowanie nowych hobby uratowało moje programistyczne życie?