Kto jest bardziej inteligentny od Ciebie?

Zawsze wierzyłam w synergię. Jeśli grupa osób pracuje ze sobą w otwartości i wzajemnym szacunku, to prawdą jest, że 2 + 2 > 4! (<- to nie jest silnia z 4, chociaż czasem to też jest prawda) Były nawet na to badania amerykańskich naukowców. Przykładowo projekt Arystoteles w Google. Zespół może więcej.

Inteligencja zbiorowa


Pracując przy projektach komercyjnych i niekomercyjnych przekonałam się o efekcie synergii. Kiedy ludzie chcą ze sobą współpracować, mają odpowiednie umiejętności i odrobinę dobrej woli, dzieje się magia. Istnieje coś takiego jak inteligencja zbiorowa. Wspólne rozwiązanie grupy jest zawsze lepsze, niż najlepsze rozwiązanie indywidualne. Mówiłam o tym dawno temu na Chamberconf.

Czy istnieje zbiorowa inteligencja internetu, albo społeczności? Na przykład w takiej społeczność IT. Czy suma działań różnych ludzi składa się na jakiś większy efekt? Czy Ty jako część tej społeczności też możesz na tym skorzystać? Mocno w to wierzę. Zauważam to coraz częściej, kiedy przełamując swoje lęki i blokady pokazuję światu swoją pracę. Jeśli pracujesz w IT, to wiesz, że nowe projekty nie są tu przyjmowane z entuzjazmem. Wszystko musi się "uleżeć" i nabrać wartości. Ludzie rzadko reagują owacjami na stojąco. Efekt synergii potrzebuje tu więcej czasu, ale życia nie oszukasz.



Indywidualna korzyść

Jeśli pomimo przeciwności idziesz do przodu, ta branża wieloma rzeczami Cię zaskoczy. Na przykład ktoś wyłapie literówkę w Twoim mailu, podeśle Ci ciekawy projekt w nawiązaniu do Twojego posta, albo pomoże załatać dziury w bezpieczeństwie. To wszystko za darmo, bez sprzedawania czegokolwiek na koniec. Jest tylko jeden warunek. Ci ludzie muszą zobaczyć to, co robisz.

W ostatnim poście pisałam o tym, że warto tworzyć treści w internecie. Dokładamy się w ten sposób do zbiorowej inteligencji społeczności. Zyskują na tym osoby korzystające z naszych materiałów. Ale zyskujemy też my sami. Nawet jeśli ktoś wytknie nam błąd, to czegoś się przy tym nauczymy. W jakimkolwiek miejscy jesteśmy, zawsze jest ktoś, kto może się od nas uczyć i ktoś, kto pomoże wnieść nasze rzemiosło na wyższy poziom. Nawet jeśli jesteś prymusem, nie opłaca się robić wszystkiego w pojedynkę.

Jakiś czas temu postanowiłam zrobić kurs online o testach jednostkowych. Byłam pewna, że wiem bardzo dużo na ten temat. W procesie tworzenia treści usystematyzowałam swoją wiedzę i odkryłam nowe rzeczy. Paradoksalnie, nie wiedziałabym tyle o testach, gdybym nie zaczęła tworzyć treści na ten temat. Z wielu stron przychodziły do mnie pomysły, a mój mózg wyszukiwał informacje. Wiele osób podrzucało mi świetne materiały. W ten sposób mogę przedstawić najlepsze treści moim studentom, sama też ucząc się bardzo wiele.


Wniosek?


Nie wiem, czy to dobra, czy zła wiadomość, ale "my", albo "oni" zawsze wiedzą więcej, niż "ja". Dlatego warto korzystać z efektu synergii, wystawiać swoje pomysły na światło dzienne i uczestniczyć w dyskusjach. Nigdy nie wiesz, kto może pomóc Ci rozwiązać Twój problem...


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Spięte poślady polskiego IT?

3 rzeczy, które zmieniły moją programistyczną karierę...

Testy jednostkowe: czy proste rzeczy są łatwe?